Ładowanie...

Szanowni Klienci, w dniach 17-22 grudnia Biuro Obsługi Klienta będzie czynne w godzinach 7:00-23:00.

Zamawiam
Koszyk: 0,00

Z powodu decyzji administracyjnej wstrzymujemy sprzedaż alkoholu. Przepraszamy za wszystkie niedogodności tym spowodowane.

Bon appétit!Jedzmy jak Francuzi

Kusząca, choć nieco ekscentryczna, zakochana w swoim kraju, często łamiąca tabu – taka jest kuchnia francuska. Dzięki temu szaleństwo smaku trwa tu od rana do wieczora. A odwagi kulinarnej Francuzom mógłby pozazdrościć cały świat.

przewiń

Nie tylko bagietki...

Wino, sery i bagietki – tak stereotypowo wyobrażamy sobie dietę Francuzów. I faktycznie, obserwując, jak wędrują z kocykiem nad brzeg Sekwany – tę teorię możemy łatwo potwierdzić. Ale tak skromne menu to zaledwie podstawa francuskiego pikniku. W rzeczywistości od francuskich smaków turystom może zakręcić się w głowie.

Petit déjeuner

We Francji nikt nie wychodzi z domu bez śniadania. Bo nikt nie chce zrezygnować z porannych pyszności! Francuskie śniadania są lekkie, a przy tym apetyczne po stokroć. I składają się nie tylko z maślanych croissantów.

Co serwować na śniadanie w stylu francuskim? Cappuccino lub kakao, które Francuzi piją pasjami. Kultowe bagietki oraz świeże masło, najlepiej solone. Do tego owocowe konfitury – z gorzkich pomarańczy, fig, brzoskwiń.

Czasem krem z kasztanów, innym razem – masło czekoladowe. Do tego cząstki pomarańczy lub sok. A gdy Francuz wstanie trochę wcześniej – smaży tosty – chleb zamoczony w mleku i jajku. Tylko w kawiarni je się croissanty.

Lekki obiad - mimo że często składa się tylko z kanapki, sałatki, albo kawałka kupionej w boulangerie tarty przyrządzanej na słono, trwa godzinę...

Posiłek jest mały, jednak celebrowany z czysto francuską finezją – często już wtedy towarzyszy mu kieliszek lekkiego wina, a na deser koniecznie pojawia się sałatka owocowa, jogurt lub mus z gruszek. Francuzi piją do każdego posiłku sporo wody. A bagietki w porze obiadu zjada się do wszystkiego.

Francuzi są winni

Wino we Francji to element kultury, nie tylko kulinarnej. Jest kwintesencją kraju, w którym dużą uwagę zwraca się na dobry smak. Butelka wina w koszyku Francuza pojawia się z równą częstotliwością, jak butelka mleka. Tylko wagę do jego wyboru przykłada się zupełnie inną.

Kolację – wieczorny posiłek je się niespiesznie, rodzinnie, w zasadzie im dłużej – tym lepiej. Jest czas na rozmowy i przebywanie ze sobą. I zjadanie mnóstwa prawdziwych pyszności. Po dniu pełnym wrażeń to w domu celebruje się kolację.

Zaczynamy oczywiście od przystawek. Zjemy po miseczce muli gotowanych w winie, krewetek w majonezowym sosie, wykwintne foie gras. Możemy skusić się na odrobinę rilette z duszonej kaczki, bo francuskie „pasztety” je się na przystawkę właśnie. Odważni turyści z pewnością wybiorą ślimaki z czosnkowo-pietruszkowym masłem.

Zupa cebulowa, najbardziej znana zupa Francji, musi być piekielnie gorąca, pikantna i zapieczona pod kołderką sera z charakterem (np. cheddar). Pojawia się zaraz przed głównym daniem.

A gdy na stole pojawia się misa z zieloną sałatą z musztardowo-miodowym sosem winegret, weźmy łyk wina, by przygotować się na danie główne. Obojętnie, czy zdecydujmy się na polanego klarowanym masłem turbota, delikatne ostrygi, risotto z ośmiornicą czy polędwicę po burgundzku, będziemy żałować, że żołądek się zapełnia. Bo oczy chciałyby jeść dalej.

Desery po francusku

Mijają kolejne kwadranse, a francuska kolacja trwa w najlepsze. Tu nikt nie odchodzi od stołu za wcześnie. Nie warto.

Pierwsze zdziwienie przychodzi wtedy, gdy po słowie deser na stole pojawia się deska serów. Dojrzewające, kremowe, delikatne, to dla Francuza idealne zwieńczenie posiłku. Jakby chcieli, by smak w ustach nigdy się nie kończył.

Francuzi to też mistrzowie w karmelizowaniu cukrowej skorupki na crème brûlée. I ubijaniu czekoladowego musu o wadze chmurki. Wypiekają też najlepsze na świecie makaroniki. A przy wyjątkowych okazjach, dzielą tartę z waniliowym kremem i truskawkową koroną. I nikt nie jest w stanie jej się oprzeć.

Śniadanie: Świeża konfitura z pomarańczy

Smażona o świcie, podana jeszcze gorąca, wypełni dom zapachem
skórki pomarańczowej i nie pozwoli odejść od śniadania zbyt szybko.

Przygotuj

  • 1 kg pomarańczy
  • 1 cytryna
  • 250 g brązowego cukru
  • 250 g białego cukru
  • 3 szklanki wody
  • Kieliszek whisky
  • Kawałek imbiru

Owoce szorujemy w strumieniu gorącej wody, oblewamy wrzątkiem i obieramy grubo skórkę. Kawałki skórki siekamy w drobne paski. Z owoców wyciskamy sok – odkładamy. Pozostały miąższ, białe skórki i pestki wkładamy do muślinowego woreczka, związujemy. Skórkę wkładamy do rondla o grubym dnie, zalewamy sokiem, wodą i whisky, dodajemy kawałek (ok. 3 cm) startego drobno imbiru, wkładamy tam zawiniątko w muślinowym woreczku. Gotujemy wszystko razem godzinę. Wyjmujemy woreczek, pozwalamy mu przestygnąć, dokładnie wyciskamy gęsty płyn z miąższu i pestek, dodajemy do gotującej się skórki. Wsypujemy partiami cukier. Gotujemy całość jeszcze 50 minut na bardzo wolnym ogniu, co jakiś czas mieszając. Czekamy aż marmolada zgęstnieje.

Wrzuć do koszyka wszystkie produkty z tego przepisu

Kolacja: Łosoś w cieście francuskim

Lekki - bo upieczony, wykwintny – bo w cieście i z oliwkową pastą.
Łosoś w stylu francuskim zaprasza do stołu.

Przygotuj

  • 5 kawałków filetów z łososia
  • Ciasto francuskie (450 g)
  • Sól, pieprz
  • 20 g masła
  • 1/2 cytryny
  • Oliwki
  • Natka pietruszki, estragon
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka mleka

Filety przyprawiamy, układamy na papierze do pieczenia, skrapiamy sokiem z cytryny, wstawiamy do lodówki. Mniejszy kawałek ciasta formujemy w prostokąt wielkości ułożonych obok siebie filetów. Kładziemy na blasze do pieczenia, nakłuwamy widelcem, pieczemy 10 minut w 220 stopniach C. Na upieczonym kawałku układamy ryby, obkładamy wiórkami masła. Siekamy drobno oliwki, natkę pietruszki i estragon. Mieszamy. Posypujemy filety. Przykrywamy danie pozostałym kawałkiem ciasta francuskiego, brzegi zawijając pod spód, by ciasta się połączyły. Smarujemy wierzch glazurą sporządzoną z wymieszanego żółtka i mleka. Pieczemy 30 minut, stopniowo zmniejszając temperaturę, by ostatni kwadrans łosoś piekł się już w 180 stopniach C. Podajemy z sałatą z sosem winegret i w towarzystwie białego wina.

Wrzuć do koszyka wszystkie produkty z tego przepisu